selfaktor czyli samoprząśnica wózkowa na fortepianie

Dzisiaj trochę z innej beczki. Zmechanizowane włókiennictwo inspiracją dla muzyki? Dlaczego by nie.

samoprząśnica/selfaktor– rodzaj przędzarki wózkowej do samoczynnego – zautomatyzowanego – wyrobu cienkiej przędzy

Reklamy

włókniarka matką chrzestną statku

W kwartalniku filmowym Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi z maja 1978 r. uwieczniono uroczystość wodowania w Stoczni Szczecińskiej statku „Walka Młodych”. Matką chrzestną nowego masowca o nośności 33.5 tys. ton została łódzka włókniarka, dawna przodownica pracy, Halina Lipińska-Koperska. Przed laty zwyciężyła w trzecim etapie Młodzieżowego Wyścigu Pracy zapoczątkowanego przez łódzką organizację Związku Walki Młodych. W statku „Walce Młodych” zmieściła się trzymilionowa tona zbudowana przez Szczecińską Stocznię.

Czytaj dalej

włókniarskie aktualności na luty 2018

Uprzejmie melduję, że książka właśnie dąży ku końcowi zmian pierwszej potężnej redakcji. Wiem, okropnie długo to wszystko trwa (dzieci urodzone na początku mojego pisania nauczyły się już chodzić i mówić), ale tak to właśnie bywa z pisaniem i redagowaniem. Wymaga cierpliwości.

W międzyczasie polecam Wam spotkania z cyklu „Łódzkie wątki”, które będą się odbywać w Centralnym Muzeum Włókiennictwa (więcej informacji TUTAJ) oraz wystawy w tymże muzeum. Od jakiegoś czasu dzieje się tam naprawdę ciekawie.

Dzisiaj mija 47 rocznica rozpoczęcia przez łódzkie włókniarki strajków Lutego’71. Pisałam o tym między innymi TUTAJ (w książce będzie jeszcze więcej, będą wspomnienia o strajkach i meldunki milicyjne o cyt. babkach, które „mówią między sobą, że jak nie dadzą podwyżki, to nie puszczą [maszyn] i będą stały”).

Strajk pracowniczek Zakładów Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego w Łodzi. (PAP)

Strajk pracowniczek Zakładów Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego w Łodzi. (PAP)

 

Strajk w Zakładach Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego w Łodzi. 10.02.1971. Fot. PAP/CAF/W. Rozmysłowicz

Strajk w Zakładach Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego w Łodzi. 10.02.1971. Fot. PAP/CAF/W. Rozmysłowicz

 

włókniarskie aktualności na wrzesień/październik 2017

Dawno tu nie publikowałam, bo sporo się działo na zapleczu pisania książki. Teraz po pierwszym spotkaniu z moim redaktorem prowadzącym, Kubą Bożkiem, zabieram się do jego uwag i pracy nad ostateczną wersją.

20 września 2017 r. powstał w Łodzi Rynek Włókniarek Łódzkich na mocy uchwały przegłosowanej jednogłośnie przez Radę Miejską. Rynek mieści się na rynku obecnej Manufaktury – dawniej zakładów im. Marchlewskiego – Poltex, pierwotnie fabryki Poznańskiego [o perypetiach z wędrującym pomysłem Placu, potem Rynku włókniarek napiszę szerzej innym razem].

Tymczasem zakończyły się warsztaty do pierwszej w historii Stowarzyszenia Topografie i Centralnego Muzeum Włókiennictwa wystawy tworzonej przez włókniarzy i włókniarki. Wernisaż już 5 października br., zamknięcie w grudniu.

Czytaj dalej

Walentyna. Pierwsza kobieta w kosmosie była włókniarką

Numer 44 Polskiej Kroniki Filmowej z roku 1963. Rozentuzjazmowane tłumy na ulicach Łodzi, którymi w kabriolecie przejeżdżała Walentyna Tierieszkowa – pierwsza kosmonautka w historii, dziesiąty człowiek w kosmosie.

Spiker z offu relacjonuje:

Pierwszy Sekretarz Komitetu Majkowska od razu mówi, że Wala pomogła wzmocnić w tym mieście władzę i autorytet kobiet. Miasto polskich włókniarek wita dziewczynę, która jeszcze parę lat temu pracowała przy takim, jak one warsztacie, zanim wystrzeliła ku sławie pierwszej kosmonautki świata. Szczególne przyjęcie zgotowało największe i najstarsze technikum włókiennicze. Tierieszkowa otrzymuje dyplom honorowej nauczycielki, a sama szkoła w tym dniu przyjmuje jej imię. Cztery lata temu sama opuszczała liceum włókiennicze w Jarosławiu nad Wołgą.

Tak było. Walentyna, córka traktorzysty i kołchoźnicy, we wczesnej młodości wybrała (podobnie jak tysiące łodzianek) jedną z niewielu dostępnych jej ścieżek zawodowych – poszła do fabryki włókienniczej. Już pracując, zaocznie ukończyła liceum włókiennicze. Czytaj dalej

I w ogóle – przecież to tylko kobieta!

Dobra robotnica, dobra koleżanka, dobra instruktorka!

Awansowali jednak oni – nie ona.

 

W trzecim numerze „Przyjaciółki” z roku 1949 można znaleźć ciekawy tekst Anny Jakimowicz o zawodowych awansach kobiet, a raczej braku tych awansów (cały reportaż poniżej). Dwa numery wcześniej w tym periodyku publikowano (zaraz obok kursu wykroju i szycia bielizny) przemówienie gen. Aleksandra Zawadzkiego z kongresu PZPR pt. „Nie ma zwycięstwa bez udziału kobiet” (nie ma zwycięskiej walki o socjalizm, nie ma zwycięskiego budownictwa socjalizmu bez wciągnięcia do tej walki, do tego budownictwa milionów kobiet). Czytaj dalej

opowieści z miasta włókniarek – nowy projekt Topografii


Co się właściwie wydarzyło w Łodzi w latach 90. XX wieku?

Jak upadały wielkie zakłady przemysłowe?

Kto dziś jeszcze może nam opowiedzieć o dziedzictwie Łodzi włókienniczej?

Takie pytania postawiły sobie koordynatorki nowego projektu Stowarzyszenia Topografie, Joanna Kocemba i Izabella Alwingier. Razem z dr Agatą Zysiak wspieram je merytorycznie.

Zbieramy opowieści o przełomie lat 80. i 90. i wciąż poszukujemy osób związanych z łódzkim przemysłem włókienniczym, które chciałyby podzielić się z nami swoją historią. Prosimy o kontakt pod numerem telefonu:
605 048 040 (Izabella Alwingier)
604 306 589 (Joanna Kocemba)
lub na adres mailowy: wlokniarki@topografie.pl

Informacja o projekcie poniżej. Relacje z kolejnych etapów projektu publikowane będą na blogu portalu Miastograf.pl – TUTAJ. Czytaj dalej